Dlaczego powinnaś być dziewicą?, czyli pierwszy raz okiem mężczyzny.

Witam

Bardzo często od kobiet słyszę zdanie : ” Dziewica? A co to za różnica?”. Dlatego też chciałbym wyjaśnić Paniom kwestie tzw. fenomenu dziewictwa. Kiedy miałem 20 lat nie trudno było spotkać kobietę, która chciała poczekać z pierwszym razem do ślubu. Każda z nich miała w głowie scenariusz, który najczęściej zawierał piękne, duże łóżko, świece i oczywiście idealnego mężczyznę, który jest już ich mężem. Niestety czasy się zmieniły, a postęp technologiczny i coraz większa wiedza nastolatków na temat spraw intymnych sprawiły, iż mężczyźni zaczęli poszukiwać dziewicy niczym Świętego Graala.

I tu podzielę tych mężczyzn na dwie grupy: pierwsza ( ta dobra) poszukuje ideału kobiety, która czekała ze swym wianuszkiem na niego i to on wprowadza ją w tajemny świat seksualności ; druga   ( ta zdecydowanie ze złymi intencjami ) chce po prostu odkreślić termin ” dziewica” na swoim koncie, bądź lubuje się w zdobywaniu niewinnych dziewczyn i szybkim ich porzucaniu.

Pierwsza jest godna uwagi, drugiej radze unikać. Mężczyźni, którzy traktują za hobby poszukiwanie dziewicy i przeżycie z nią jej pierwszego razu i odkreślenia na liście, tylko dlatego, że  rzadko ją można spotykać i trudno zdobyćsą największymi szujami. Niestety czasem trudno takiego delikwenta poznać: jest czarujący, obiecuje wielką miłość, wspólne przyszłe życie. Najlepszym jego sprawdzianem jest poczekaniu najpierw kilku miesięcy, później więcej czasu, aby zobaczyć, czy jest warty tego zaszczytu, czy ulotni się jak przestanie się mu chcieć czekać. Ale porozmawiajmy o tej pierwszej grupie.

Mężczyzna ma proste myślenie : chce, aby kobieta była tylko jego. Jeśli wie, że gdy ją poznał nie była dziewicą, chcąc, nie chcąc zaczyna zastanawiać się nad jej poprzednimi partnerami i pytać : „Ilu miałaś mężczyzn przede mną?”. Najgorsza odpowiedź ( najczęstsza i bardzo często fałszywa, nagminnie używana) ” Tylko jednego, ale to było tylko raz i mi się nie podobało. To nie była miłość.”. Po pierwsze kobieta pokazuje, że nie bardzo się szanuje, bo poszła z kimś bezmyślnie w tango albo najzwyczajniej w świecie kłamie.( Najlepiej nie wdawać się w szczegóły i subtelnie ominąć pytanie).  Krótko mówiąc mężczyzna jest jak lew – ma silne poczucie własności. Chce być pierwszym ( daj Bóg by ostatnim) mężczyzną w życiu swojej ukochanej. Chce poczuć się jak zwycięstwa. Nigdy nie pamięta się kto zajął 2,3 miejsce – zawsze jednak pamięta się tych, którzy byli pierwsi. Drugi na mecie to pierwszy przegrany.

Wniosek z tego postu jest prosty. Warto trzymać dziewictwo dla tego jedynego. Nie mówię do ślubu, ale przynajmniej 3 razy zastanowić się czy to na pewno ten. Nie jestem specjalnie konserwatywny, ale wiem, że są takie sprawy, które powinny być przede wszystkim ważne dla kobiety. Cnota to wianek, który oddaje się ukochanemu. Nie chodzi tu o brak umiejętności, czy plamę na pościeli, ale o wewnętrzne przekonanie, iż pierwszy raz przeżyło się z kimś ważnym. To poszanowanie przede wszystkim samej siebie. Dlatego mężczyźni lubią dziewice, bo wiedzą, że ona czekała właśnie na niego, że nikt nie był „godzien” jej, a on został uznany za kogoś naprawdę ważnego. Oczywiście związki, w którym spotykają się osoby po wielu nieudanych związkach, kilku partnerach są równie pełnowartościowe i mają takie same prawa oraz szansę na przetrwanie. Niemniej jednak mężczyzna na pewno nigdy tego nie zapomni.

Powodzenia!

M.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Dla kobiet, Dla mężczyzn, Małżeństwo, Podryw faceta, Poznaj księcia z bajki, Psychologia, Seks i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

41 odpowiedzi na „Dlaczego powinnaś być dziewicą?, czyli pierwszy raz okiem mężczyzny.

  1. ~Petra pisze:

    Nie do końca zgadzam się z Twoim zdaniem. Dodam, że nie jestem małolatą, tylko dojrzałą kobietą. Piszesz, że kobieta powinna czekać z dziewictwem do ślubu na tego jedynego. A co w przypadku, gdy czeka na swoją miłość długo, do 30-stki lub 40-stki i nie ma szczęścia? Tylko dlatego ma być dziewicą i żyć bez seksu? Każdy lekarz powie, że to ma niekorzystny wpływ na zdrowie, fizyczne a także psychiczne.
    Druga sprawa – wymagasz od kobiet dziewictwa, w takim razie mężczyzna także powinien żyć do ślubu bez seksu. Dlaczego kobieta ma być dziewicą, a mężczyzna nie jest prawiczkiem? Ja także nie chciałabym, żeby mój narzeczony miał przede mną kilka kobiet, to chyba logiczne. Wymagajmy od siebie nawzajem.

    • M pisze:

      Witam
      Ten post miał za zadanie wytłumaczyć kobiecie dlaczego dla mężczyzny jest to ważne. Kwestia czy być dziewicą do ślubu to kwestia osobista i nie będę w to ingerował. Jak napisałem warto poczekać na jedynego, ukochanego mężczyznę, którego jest się pewnym, a niekoniecznie musi to trwać do dnia ślubu. Czasem ludzie nie mają szczęścia albo zostaną wykorzystani nie znaczy, że nie są warte szacunku partnera.
      Dla mnie osobiście najważniejsze jest by kobieta kochała mężczyznę, a jej dziewictwo jest tylko miłą niespodzianką i wyróżnieniem, a nie wymogiem.
      M.

      • ~Petra pisze:

        Rozumiem co masz na myśli. Problem polega na tym, KIEDY kobieta pozna tego właściwego mężczyznę, którego pokocha i mu zaufa. Jeśli dziewczyna jest 20-parolatką to jej dziewictwo jest naturalne, ale trudno, żeby czekała z dziewictwem po 30-stce na wymarzonego faceta. Rozpoczęcie życia seksualnego to prywatna sprawa każdej kobiety i każdego mężczyzny. Nie należy przesadzać z przywiązywaniem zbyt dużej wagi do dziewictwa i uzależniać wartości kobiety jako człowieka od posiadania kawałka błony.

      • ~Monika pisze:

        doprawdy?? Facet ma miec niespodzianke i zaszczyt ze mogł miec dziewice… hola hola a co to kobieta nie zasługuje na niespodzianki i na nagrody ze na niego czekala on tez powinnien byc prawiczkiem:)

    • ~Marcin pisze:

      Seksualność to najsilniejszy gest bliskości i zaufania, jaki można sobie wzajemnie okazać. Nie istnieje gest jeszcze silniejszy. Przytulanie, całowanie, to niewiele w porównaniu z jakimkolwiek seksem, kiedy to kobieta dosłownie wpuszcza mężczyznę do swojego wnętrza — ze wszystkimi konsekwencjami: fizycznymi, emocjonalnymi, moralnymi, społecznymi. Dojrzałość emocjonalna przejawia się w tym, że gesty są proporcjonalne do więzi. Jeśli ktoś decyduje się na seks zanim zbuduje najsilniejszą więź (miłość na zawsze i tylko z tobą), to wykonuje gest nieproporcjonalny do tego, co aktualnie łączy go
      z tą drugą osobą, a to oznacza, że taki człowiek jest niedojrzały emocjonalnie, a nie tylko nieodpowiedzialny. Na odpowiedzialną i dojrzałą seksualność mają szansę tylko ci, którzy kierują się zasadą, że więź wyprzedza gesty, które tę więź wyrażają i potwierdzają. PS. Bo jeżeli seks nie tylko z Tobą, to jest mniejsza więź niż największa.

  2. ~AnnaG pisze:

    Ha Ha Ha…Po pierwsze już nie podoba mi się samo sformułowanie ….powinnaś. Mogła bym …..tak ….mogła bym ale powinnam…..? Dziewictwo bawi mnie do spodu, bo często jest tak że jest one ważne dla panów którzy sami zostawiają w tej kwestii dużo do życzenia. Panowie mają często duże wymagania którym jednak sami nie chcą podlegać. Oczywiście że jestem za seksem wynikającym z miłości i większość kobiet ( zdrowych emocjonalnie, normalnych zwykłych kobiet pragnących być kochanymi księżniczkami) idąc z facetem do łóżka wierzy że to miłość, że on ją kocha i że to ten. Jednak czas pokazuje coś innego a dziewictwa już nie ma . Tymi którzy nam odbierają to dziewictwo są jednak faceci często ci sami którzy nas zostawili lub rozczarowali dalej szukają dziewicy …..My kobiety natomiast musimy godzić się z tym, że prawiczkiem są wszyscy panowie lub żaden :) bo jak to sprawdzić ? Po prostu nie dochodzimy do prawdy. Panowie mają problem z tym że skupiają się na tym co dla nich jest ważne nie przyglądając się sobie. I proszę nie traktować to jako atak na facetów….. ja po prostu się nie czepiam dziewic i prawiczków i liczy się dla mnie tu i teraz.Każdy ma swoją przeszłość , osobistość i prywatność a partnerzy w związku nie powinni o nią pytać . A jeśli ktoś Was zapyta o to z kim, ilu itd to nie odpowiadajcie na takie pytania pod żadnym pozorem nawet gdyby wydawał/ła się najbardziej tolerancyjnym człowiekiem na świecie :)

    • ~paweld pisze:

      tl;dr
      pierwsze zdanie wystarczyło, żeby zrozumieć że masz problem z tym co straciłaś. Wygląda to tak jabyś już komuś kto w ogóle na to nie zasługuje oddała to co najcenniejsze dla tego jedynego. Zamiast walczyć z prawdą przyjmij ją pokornie i żyj z tym.

      • ~Ojojoj pisze:

        Musiałeś trafiać na beznadziejne dziewczyny skoro uważasz, że kawałek błony jest najcenniejszą rzeczą jaką mamy do zaoferowania…

  3. ~A. pisze:

    No nie,mnie ta wypowiedź tez nie przekonała. Ale zgadzam się, że czy facet mniej wie,tym lepiej. Bo jak się trafi chory na głowę to i krzywdę zrobić potrafi z wymaginowanej zazdrości. Uważajcie dziewczyny!

  4. ~lona pisze:

    A mnie zastanawia to stwierdzenie ,, ..to on wprowadza ją w tajemny świat seksualności”. No to jak ona czeka ze swoim wianuszkiem , a on w międzyczasie zdobywa doświadczenie, by móc się nim podzielić?!? Bo mnie się wydaje , że kiedyś owszem dziewczyna czekała na tego który ją poślubi, jednak dla niego ona też była pierwszą …Kiedyś ona czekała , bo przerażała ją myśl , że zostanie sama z brzuszkiem i będzie jej bardzo wstyd przed rodziną, że zawiadła. Czekała bo cała odpowiedzialność za tą jedną przyjemnośc spadała na nią , a jego już nie było. Jednym słowem czekała bo się bała,że zostanie jej wstyd.
    Zatanawia mnie takie marzenie o dziewicy , która czeka do niewiadomo kiedy. Pierwsze marzycie (faceci) o wstrzemięźliwej niewiaście, a wkrótce po obrażacie się że ona dziś nie ma siły?! Trochę dziwne oczekiwania macie, czasem wydaje mi się że tak marzą ci faceci, którzy podświadomie boją się zdrady . Szukają takiej , której seksualność jest gdzieś głęboko schowana , a oczekują ,że będą mieli wspaniały , częsty , satysfakcjonujący seks. A może to poszukiwanie takiej która nie zdradzi, może to strach przed nie spełnieniem się w roli kochanka? Wydaje mi się , że gdzieś tam pominąłeś coś takiego jak seksualność kobiety, bo my chyba nie mamy tak pieknie,że od razu przeżyawmy mega uniesienia. I niestety znam kobiety , które czekały do ślubu i po 20 latach nadal nie wiedzą co to orgazm, a wynika to z tego, że ich mężowie nie muszą się starać , bo one i tak nie wiedzą co tracą. Tak sie składa, że dla satysfakcjonującego życia seksualnego , kobieta potrzebuje troche więcej czasu niż mężczyzna , zawsze mnie to zastanawia dlaczego facet zawsze ma gwarancję satysfakcji ,a kobieta nigdy nie wie…
    I jeszcze jeden pominięty fakt, my też sie porównujemy , zastanawiamy się jaka była ta pierwsza partnerka! MY TEŻ MAMY COŚ TAKIEGO JAK POTRZEBY SEKSUALNE! Naprawdę!

  5. ~adam pisze:

    W zupełności się zgadzam :)

  6. ~Barbara pisze:

    Ojej. Tekst napisany z dobrymi intencjami a skrytykowany we wszystkie mozliwe strony. Sama nigdy nie spotkalam faceta, ktory bylby zainteresowany moim „dziewictwem”. Jako, ze na brak meskiego towarzystwa nigdy nie narzekalam, bywali niektorzy moi randkowicze zaskoczeni faktem, ze nadal jestem dziewica. Zostalam pare razy nazwana „oziebla”, bo nie bylam zainteresowana pojsciem do lozka z dopiero co poznanym facetem.Pare razy spotkalam sie tez z obawami co do mojej ochoty na seks i aktywnosci w lozku, skoro do tej pory seksu nie uprawialam – inaczej mowiac, mialam raczej wrazenie, ze faceci, ktorych spotykalam nie mieli ochoty na dziewice, lecz na doswiadczona kobieta, z ktora bedzie sie mozna dobrze zabawic a moze nawet czegos nauczyc. Ale ogolnie mowiac, nie spotkalam zadnego faceta, ktory by sie moim dziewictwe specjalnie zachwycal lub na odwrot. Problem z dziewictwem byl raczej taki, ze mnie samej potrzeby seksualne dawaly sie od pewnego czasu mocno we znaki i trzeba bylo napiecie rozladowac inaczej. Na ile dlugo bez seksu byl jeszcze wytrzymala, gdybym swojego meza nie poznala – trudno powiedziec. Faktem jest, ze uprawianie seksu z mezczyzna ktoremu sie nie ufa i ktorego sie nie kocha jest dla samej kobiety pulapka. My traktujemy seks bardziej emocjonalnie i latwo przywiazujemy sie do partnera, z ktorym go uprawiamy. Lepiej dla nas, jezeli facet tego przywiazania jest warty. Ja swoj pierwszy raz przezylam z moim aktualnie juz mezem, jeszcze przed slubem i to bylo jedno z piekniejszych moich „przezyc”. A co do tematu kobiet, ktore po 20 latach malzenstwa nie wiedza co to orgazm, bo byly tylko z mezem – nie bardzo rozumiem, jak ten zwiazek w ogole funkcjonuje, bo mezowi powinno zalezec na tym, zeby kobiecie bylo dobrze i kobieta o swoich potrzebach z mezem tez powinna umiec rozmawiac?? Pozdrowienia dla autora.

    • M pisze:

      Cieszę się, że zrozumiałaś mój przekaz.
      Właśnie chodzi mi, żeby wśród młodego pokolenia wykształciła się Twoja postawa. Poczekanie na kogoś wartego dziewictwa. Kobiety próbują zrobić na złość całemu światu idąc do łóżka z kim popadnie, bo „mężczyźni też nie są prawiczkami”, a krzywdzą same siebie.
      Śmiem twierdzić, że tamci mężczyźni nie zachwycili się Twoim dziewictwem, bo nie traktowali Cię poważnie. Jak widzisz osoba, która to zrobiła została Twoim mężem.
      Kobiety, wbrew całej próby emancypacji, są za wrażliwe na „szybkie numerki” bez zobowiązań. Zresztą jest wiele mężczyzn, którzy szukają kobiet, które nie traktują seksu jak podania ręki.
      Niestety kobiety boją się mówić o orgazmie, żeby nie urazić męża. A mąż myśli, że jak nic nie mówi żona to jej dobrze. I tu się zamyka błędne koło.
      Pozdrawiam
      M.

      • ~D. pisze:

        A mnie chłopak „przyjaciółki” zgwałcił właśnie dlatego, że lubował się w dziewicach. Potem wmawiał, że zrobił to z miłości i jeszcze mi wmawiał, że przecież ja tego chciałam i czy nie widzę, że to miłość. A jego dziewczynie mam nic nie mówić, bo ją to zrani, że zrobiła to z nim jej przyjaciółka. To był jedyny „mężczyzna”, którego w ogóle obchodziło czy jestem dziewicą, ba! zachwyciło go to (!) Nawet wiedział to od „przyjaciółki”, a gwałcąc mnie jeszcze dopytywał czy na pewno jestem dziewicą i po powiedział, że mam się nie martwić, bo nie byłam dziewicą, bo by nie mógł zrobić tego tak szybko ponownie, bo wszędzie lałaby się krew.

        W ogóle dlaczego mianem tego czy kobieta się szanuje ma być fakt, że zawsze sprawdzała czy on jest tym właściwym, skoro faceci nie czują się zobowiązani do tego samego? Może to kobieta chciałaby być tą jedną jedyną i uzna, że facet nie ma szacunku do samego siebie, skoro się puszcza????

        Ktoś, kto zakłada, że kobieta nie ma szacunku do samej siebie, bo miała wielu partnerów jak dla mnie nie rozumie jednego – zwykle mężczyźni się starają do momentu, gdy dostaną to, czego chcą, potem im się wydaje, że skoro to dostali, to ona taka przywiązana, że je im z ręki. A tu klops, ona z szacunku do samej siebie odchodzi. Rzadko poznaję mężczyzn, którzy chcą na równi ze swoim szczęścia kobiety.

        Święty Graal? Czy kobieta jest przedmiotem, żeby nadawać sobie prawo do przyrównywania jej do niego? Z drugiej strony może i racja. Znajdzie się jeden skarb, to kończy się przygoda i zaczyna się poszukiwać kolejnego, żeby się nie nudzić, co nie?

        • ~paweld pisze:

          Głupia jesteś w tym co piszesz.
          Ja czekam do ślubu właśnie dlatego, że wiem jak to boli drugą osobę kiedy się nie czeka. Jestem facetem i to nie ma znaczenie czy dziewczyna czy chłopak. Każdy człowiek ma dla drugiego coś wyjątkowego czego nie można dać nikomu innemu, tylko jednej osobie i dlaczego tą osobą ma nie być ta, z którą się zwiążesz do końca życia? Metafory mają to do siebie, że używają przedmiotów, a dla tego używa się metafor, ponieważ to co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

    • ~Natalka pisze:

      Piękna historia i świetna postawa. Osobiście im dłużej „odpylam” „dupków”, tym bardziej widzę jak wiele robię dla siebie samej unikając potencjalnego rozczarowania i cierpienia. Może i jestem z innej planety, za to ja sama z nalepką „nieprzystosowana do tego świata” czuję się lepiej ze sobą, bo liczy się jakość, a nie ilość. T.j. zostało tu wspomniane- co innego, jeśli kobieta została wykorzystana, zakochana, związek się nie udał itd., a co innego świadome działanie w tym, na co mamy wpływ. System wartości z biegiem czasu się zmienia. Grunt, by każdy pod koniec życia mógł sobie powiedzieć, że przeżył je tak, jak chciał- w zgodzie z sobą.

  7. ~paweld pisze:

    Te wszystkie oburzone panie nie mogą się pogodzić z prawdą, a jest ona właśnie taka jak ją opisałeś. Co więcej, jeżeli facet traci zainteresowanie dziewczyną, która chce czekać do ślubu albo przynajmniej bardzo długo to oczywiste jest, że traktuje ją tylko jako zabawkę.
    Niżej tekst, który napisałem gdzie indziej w internetach:
    „Moja dziewczyna nie jest dziewicą, a ja mam 28 lat i czekam wciąż na moją żonę. Wiele dziewczyn jest mną zainteresowanych, bo jestem w miarę przystojny i potrafię się zatroszczyć o dziewczynę, ale tak jak ktoś wspomniał, każda chce ślubu, a mało dziewic. Gdyby moja dziewczyna była dziewicą to pewnie już byśmy byli zaręczeni, a tak ciągle się waham i często sobie myślę, że chętnie obdarzyłbym wszystkim moją żonę, która zachowałaby cnotę do ślubu, a w innym wypadku to ogromny niesmak zapewniać bezpieczeństwo, opiekę, troskę, pieniądze itd. jeżeli nie można mieć kogoś tylko dla siebie.”

    • ~Paulina pisze:

      Jak długo jesteś ze swoją dziewczyną? Dlaczego w ogóle z nią jeszcze jesteś, jeśli fakt braku dziewictwa jest dla ciebie bardzo istotnym moralnym czynnikiem, a poszukujesz żony a nie ulotnego związku? Czy będąc uczciwym/prawym/odważnym mężczyzną przeprowadziłeś już rozmowę na ten drażliwy temat? Objaśniłeś jej jaki masz stosunek do waszego związku i dziewictwa, aby ona wiedziała na czym stoi? Czy gdy znajomość przechodzi powoli w inne stadium jesteś SZCZERY względem własnych poglądów? Specjalnie nie ukrywasz pewnych aspektów dla uzyskania pewnych korzyści, choćby bycia w związku? Jeśli nie, to porządnej dziewicy długo nie znajdziesz, bo reklama twojej własnej osoby już na tym etapie jest nieścisła z rzeczywistością. „Chętnie obdarzyłbym wszystkim moją żonę, która zachowałaby cnotę do ślubu, a w innym wypadku to ogromny niesmak zapewniać bezpieczeństwo, opiekę, troskę, pieniądze itd. jeżeli nie można mieć kogoś tylko dla siebie.” wiesz, że to BARDZO PRZEDMIOTOWE potraktowanie osoby? Takie bardzo egoistyczne podejście do sprawy w sferze, gdzie kobieta również może mieć dylematy? Radzę zejść na ziemię, bo zastosowanie efektu aureoli, szczególnie we własnym stosunku źle robi na samoświadomość. Pozdrawiam.

  8. ~paweld pisze:

    Drogi M. dlaczego moje komentarze nie przeszły przez moderację? Co mam poprawić?

  9. Owszem, każdy mężczyzna chciałby, by jego kobieta była dziewicą i była tylko jego. Ale czy takie kobiety jeszcze istnieją? Z drugiej zaś strony, czy tego samego oczekuje się od nas, mężczyzn?

    • ~Paulina pisze:

      Tak oczekuje się. Jestem 25 letnią dziewicą, która ma całkiem spore powodzenie. Dlaczego nadal jestem sama? Bo mężczyźni notorycznie kłamią, szczególnie o swoich partnerkach. Czego to facet nie powie, jakich bajek nie wymyśli, aby być z kobietą, która mu się spodobała. Nie chcę doświadczonego mężczyzny w tej sferze, bo nie wiadomo jakie były tego powody: był puszczalski? Wykorzystywał wcześniej kobiety i czerpał z tego satysfakcję pod postacią podbijania własnego ego = jest narcyzem, egoistą? Zbyt bardzo uprzedmiotowiał związek i ważniejszym od rozwoju uczuć było dopasowanie w łóżku? Jedno z doświadczenia wiem (randki, związki itp.), nie ważne co się mówi, ważne czy to się pokrywa z rzeczywistością. Mi osobiście te „cenne” doświadczenie odnośnie seksu u partnera nie jest niczemu potrzebne, bo po 1) nie gwarantuje udanego pożycia/związku, a wraz z czasem ci niedoświadczeni mogą przerosnąć fantazją i umiejętnościami innych, 2) może być nosicielem chorób wenerycznych, 3) może na start mieć nieadekwatnie napompowane ego w stosunku do posiadanych cech np. charakteru, moralnych, zdolności, bo chyba w męskim świecie (tak to odebrałam) za każdą zaliczoną kobietę przyznawana jest pula punktów? Paweld mam nadzieję tylko, że sam spełniasz stawiane innym wymagania (nie oceniam, nie doczytałam się czy jesteś prawiczkiem). Tak to już jest na świecie szczególnie na rynku pracy pracodawca wymaga cudów po ofercie pracy – w żadnym wypadku nie chodziło o aluzje do dziewictwa, ale samej ludzkiej MENTALNOŚCI.

  10. ~Dziewica pisze:

    Jestem dziewicą mam 19 lat i czekam na tego jedynego:)

  11. ~CallMeDom pisze:

    Bardzo dobrze napisany artykuł odzwierciedlający prawdę. Każda kobieta powinna poczekać ze swoim pierwszym razem na odpowiedniego partnera, którego jest pewna, a nie nawalić się na imprezie i zrobić to nieświadomie. Gdyby tak było, związki, jako ogół, byłyby znacznie szczęśliwsze. Niestety większość Pań nie czeka zbyt długo, a potem może i by chciały to zmienić, ale jest już za późno i jest płacz.

  12. ~kiniaa pisze:

    Witam!
    Ja nie jestem dziewica. Swoj pierwszy raz „odbylam” majac 18lat z chlopakiem z ktorym bylam juz od lat 3..pozniej bylismy ze soba jeszcze 2lata.szykowalismy slub itd.niestety los tak chcial iz ow chlopak zachorowal na powazna chorobe psychiczna.lekarz go prowadzacy wprost powiedzial mi ze dalsza przyszlosc z taka osoba byla by nieprzewidywalna i niebezpieczna.rozstalismy sie.przez rok trwalam w zawieszeniu.dopiero po tym czasie zmienilam prace i poznalam tam mojego obecnego chlopaka.duzo rozmawialismy wiec opowiedzialam mu moja historie za nim zaczelismy wspolzyc..niestety po pewnym czasie zaczal rodzic sie w nim ogromny zal o to ze nie poczekalam z pierwszym razem.a przeciez czekalam..mamy juz za soba duzo rozmow na ten temat.mase wylanych lez.mam ogromny zal do siebie ze nie moge dac mu tego czego oczekuje dlatego powaznie zastanawiam sie nad odzyskaniem dziewictwa w sposob chirurgiczny.powiem tak w pierwszym zwiazku to ja zawsze bylam,zawsze przyjechalam jak chcial choc jedynym moim srodkiem transportu byl bus.bylam bardziej zaangazowana i przywiazana.w tym zwiazku w koncu wiem jak powinna wygladac milosc,troska o druga osobe i dla tego zwiazku jestem w stanie zrobic wszystko by przetrwal i zeby on byl szczesliwy.on byl prawiczkiem i to mi oddal swoj pierwszy raz.nie wiem czy oddanie mu go z odzysku ma sens?

  13. ~Pojedyncza pisze:

    Zgadzam się w 100%, że podjęcie współżycia nie jest czymś, z czym należy się spieszyć. I warto to podkreślać, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdzie dziewictwo w wieku 14 lat jest uważane za „obciach” wśród rówieśników…

    Jest jednak też druga strona medalu – seksu trzeba się uczyć! Wbrew pozorom współżycie nie sprowadza się do prostej mechaniki. Poznanie własnego ciała i potrzeb czasem zajmuje lata, a co dopiero dopasowanie się z partnerem. I czasem tego dopasowania po prostu nie ma i nie będzie (mimo uczucia) – i jeśli odkrywamy to dopiero po ślubie… no cóż…

  14. ~Piotr pisze:

    Prawda jest taka, że każdy facet.. KAŻDY FACET chce być pierwszym i jest to kompletnie bez znaczenia tylko dla frajera!! A jeśli ktoś mówi, że jest mu to obojętne to po prostu kłamie bo nie jest. Dlatego faceci nie szanują takich kobiet, czasy może się zmieniają ale faceci NIE! Kobiety to krytykują ale nie zdają sobie sprawy co robią. Jak widać problem ten był i będzie bo nikt nie chce być drugim jak to napisał autor, każdy chce być pierwszym

  15. ~Darek pisze:

    Masz 100% racji, dziewictwo ma wielkie znaczenie dla mężczyzny i jest pięknym radem, który kobieta może ofiarować swojemu mężowi, ja od mojej żony tego daru nie otrzymałem, bardzo to boli, nawet po latach, także czy da się to zapomnieć? nie niestety nie da…

  16. ~Iwona pisze:

    Zawsze mnie śmieszyło, że mężczyznom marzą się na ślubnym kobiercu dziewice. A sami są prawiczkami? No właśnie.

  17. ~Iwona pisze:

    Mężczyznom marzą się dziewice na ślubnym kobiercu. A czy sami są prawiczkami? No właśnie.

  18. ~Benia pisze:

    Każdy facet szuka za żonę ,,dziewicę,, i zazwyczaj taką ma.. i każdy się przechwala ile to Dziewczyn zaliczył :)) chyba coś nie tak? Jak spotkasz takiego delikwenta na swojej drodze że tylko ,,Dziewica,, to mu daj na koniec okresu niech się cieszy że zakrwawiłaś
    pozdrawiam :))

  19. ~a pisze:

    25, tez czekam:)

  20. ~Xxx pisze:

    Ja mam 20 lat jestem mężczyzną i jeszcze seksu nie uprawialem i szczerze chciałbym żeby moja kobieta była dziewicą i żebyśmy byli tylko dla siebie od początku do końca , ale mam świadomość że małe jest tego prawdopodobieństwo i dlatego co raz mniej zwracam uwagi na to czy kobieta jest dziewicą . Ważne jest to aby być razem i obdarowywać się szacunkiem , opieką , troską . Nie oznacza to że jest mi obojętne kto z kim i jak wiele razy to się działo . Dla mnie facet który wykorzystuje naiwność młodych dziewcząt jest słaby bo to pokazuje że on nie potrafi poradzić sobie ze stałym związkiem . Kobiety natomiast działają impulsywnie i wystarczy to wykorzystać żeby zawrócić im w głowie więc drogie panie oprócz emocji też niech realne myślenie wami steruje . A na koniec róbcie jak chcecie ,każda decyzja i czyn się kiedyś czym odwdzięczą

  21. ~kasia pisze:

    Jestem Kasia, mam 30 lat, jestem dziewicą i czekam na tego jedynego :)

  22. ~DziewiczyPrawilnus pisze:

    Ja się zgodzę, jestem facetem z wyobraźnia, wychowanym, na tradycjach, zdrowym rozsądku, stereotypach ale i z cząstkami innowacji, szanuję każdą kobietę – bo wymagam aby moja córka też szanowała siebie i miała jakiś wzór faceta, a nie że każdy to złamany cwel ;P i jak poruchasz to poznasz. mam 33Lata Prawiczek i nie czuję się z tego powodu jakimś nie pełnosprawnym. Mam mózg i sprawne ręce(do pracy) i resztę czujników też ;).
    soczek84@spoko.pl

  23. ~nieporadnik pisze:

    Brawo dla tego Pana! Zgadzam się z Tobą w 100%. Chyba ktoś przede mną, wspomniał w komentarzu, o tym, że widać, że ktoś ma problem z tym co utracił. Jest to dosyć częsty mechanizm. Ludzie, którzy popełniają pewne błędy, często (nawet podświadomie) przekonują innych do tego, żeby się nie wygłupiali, że to normalne, że to nie średniowiecze itd. Jest to dla nich swego rodzaju usprawiedliwienie. To niestety pułapka dzisiejszych czasów. Myślę, że wiele dziewczyn chciałoby zaczekać z pewnymi sprawami do ślubu, ale naczytają się głupot, nasłuchają od koleżanek i nie chcą być „dziwadłami” (zwłaszcza młode dziewczyny). Kwestie można pozostawić otwartą… nikt nikogo do niczego nie zmusza, a jedynie dzieli się spostrzeżeniami. Warto więc czasem zastanowić się czy ktoś nie ma racji, zamiast odkrywać Amerykę na nowo…

  24. ~aman pisze:

    Hipokryzja ze strony kobiet totalna – Wy tez przeciez macie wymagania w stosunku do mezczyzn, kandydatow na bycie waszym mezem i ojcem waszego dziecka. Ma byc zaradny, madry, przedsiebiorczy, meski itd.. Dlaczego wiec odmawiacie mezczyznom prawa do posiadania swojego zestawu wymagan ? Nie ma znaczenia ze meskie sa inne niz kobiece. Wymagania obu plci wynikaja z NATURY ! Mezczyzna chce sie upewnic, ze jego wybranka bedzie dobra i WIERNA zona (a jedna z oznak jest jej dziewictwo). To ma sens bo jak mowia badania wielu ojcow wychowuje nieswiadomie nie swije dzieci. Tu sie ujawnia „piekny” charakter kobiet. ps. naglowek z angielskiej gazety: One in 25 fathers may not be the biological parent of the child they believe to be theirs, according to a study published today

  25. ~Daria pisze:

    Każdy facet marzy o dziewicy za żonę, dziewczyny cencie ten największy skarb, ja nie ceniłam tego i bardzo żałuję że zrobiłam takie świństwa z nie mężem…

  26. Nie uważam, że kobieta z którą jestem powinna być dziewicą, bo w życiu zdarzają się różne sytuację. Natomiast na pewno bym nie chciał być z kimś kto ma przebieg niczym 20 letnie Volvo.

  27. ~Gość pisze:

    Kobiety wspolczesne sie puszczaja i chca ruchaczy tylko potem marudzenia ze mezczyzni sie nie zenia, chca tylko seksu itd. Mezczyzni nie chca puszczalskiej na zone a kobiety ruchacza i owszem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>